zdjęcie przedstawia twarz właścicielki marki Naprute. Kobieta jest ubrana w niebieski sweter i ma błyszczący różowo-niebieski makijaż. Dłonie trzyma na głowie, a między palcami ma splątaną mulinę w kolorach niebieskim i różowym.

HEJ HEJ

To ja, Łucja vel Napruta. Po kilku latach pracy w korporacjach postanowiłam zadbać o swoje zdrowie psychiczne i stworzyć coś od siebie dla innych. I tak powstało Naprute. Nazwa pasuje do mnie co prawda jak pięść do igły, bo prawie w ogóle nie piję alkoholu, ale za to sporo pruję nici. Przy haftowaniu regularnie coś tam się człowiekowi zaplącze, czy pomyli, i wtedy trzeba pruć. Mogę jednak z dumą powiedzieć, że poza pruciem nieźle wychodzi mi też wyszywanie, tak że myślę, że można w tym moim sklepie znaleźć coś fajnego i dobrze zrobionego. Jako przedstawicielka zarówno millennialsów, jak i gen z (pozdrawiam fellow zillennials z rocznika ’95), tworzę głównie dla młodych kobiet, które tak jak ja mają dość sad beige mieszkań. Staram się, by moje hafty były przystępnym cenowo sposobem na dodanie wnętrzom kolorów, frajdy i wyjątkowości.
ikonka kwiatek 1 niebieska

MACIEK

Twarzą Naprute jestem ja, ale mózgi są dwa 🙂 Nie jestem jedyną osobą, która tworzy Naprute! To mój mąż Maciek jest założycielem, właścicielem i motywatorem. Bez niego (i mojej terapeutki, pozdrowienia Pani Agato!) to miejsce by po prostu nie istniało. Kiedy ja zajmuję się haftowaniem, obsługą zamówień i rozmową z Wami, on ogarnia kwestie techniczne i dostawy materiałów.
zdjęcie przedstawia właścicieli marki Naprute, kobietę i mężczyznę, w strojach ślubnych, biegnących po polu w stronę zachodzącego słońca
fot. Katarzyna Manikowska
kobieta trzyma w dłoniach haftowany tamborek marki Naprute, na którym jest popiersie uroczego jednorożca z kolorowymi włosami oraz napis Slay Queen

NAPRUTE

Co możesz tu u mnie znaleźć? Ano różne haftowane dobra  – na początek proponuję haftowane tamborki, czyli wykonane techniką haftu płaskiego obrazki bądź napisy, które oprawione są w ramkę, tzw. tamborek. Haft plaski to technika haftowania, którą odkryłam niecałe 3 lata temu i przepadłam. Polega na wyszywaniu muliną (nicią) wzorów na gęsto splecionej tkaninie z użyciem igły i za pomocą różnych ściegów.

Jako przedstawicielka zarówno millennialsów, jak i gen z (pozdrawiam fellow zillennials z rocznika ’95), tworzę głównie dla młodych kobiet, które tak jak ja mają dość sad beige mieszkań. Tamborki to świetny sposób na dodanie swojej przestrzeni trochę koloru, frajdy, osobowości. Na swoich haftach poruszam głównie tematy bliskie mi i, jak wierzyć algorytmowi TikToka, moim rówieśniczkom i rówieśnikom. Znajdziesz tu m.in. trochę żartów z kupy (bo jak inaczej radzić sobie z IBS i SIBO, jak nie śmiać się przez łzy?), trochę przekleństw, by przekazać światu, jak się czujesz, ale również hafty motywacyjne i energizujące.

Naprute hafty to jednak nie tylko śmieszki heheszki. To miejsce, o którym możesz pomyśleć ilekroć Ty lub Twoi bliscy mają okazję do świętowania. Być może zamówisz tamborek dla swoich znajomych w prezencie ślubnym, a później będą mogli go powiesić nad łóżeczkiem swojego pierwszego dziecka. Albo kolega kupuje Ci zabawny obrazek z okazji wieczoru panieńskiego, a Ty w prezencie ofiarowujesz mu piękną tęczę, gdy w wieku 35 lat robi coming out. Gdy Twoja młodsza siostra skończy 18 lat, w Naprute znajdziesz dla niej idealny prezent – może trochę cringe’owy i ona pewnie wywróci oczami, gdy go zobaczy, ale jednak powiesi go na ścianie, bo Cię kocha. I tak się ten krąg życia i haftowania kręci. 

NARĄBANE

Lubię bliźnięta. Więc Naprute ma swoją siostrę bliźniaczkę – Narąbane, gdzie tworzę produkty z drewna. Poza tym, jako osoba neuroróżnorodna nie byłam w stanie zdecydować, czy iść bardziej w haft, czy stolarstwo, więc wybrałam oba. 

W Narąbane znajdziesz fajowe stoliki w super kolorkach. Póki co proponuję serię Kleks – to kolorowe stoliczki o nieregularnym kształcie, które dodadzą każdemu wnętrzu tego czegoś. Możesz wybrać, czy chcesz pić poranną kawkę patrząc na energizującą, intensywną żółć, czy sączyć wieczorną herbatę przy delikatnym, pastelowym różu. Przy wyborze kształtu blatów inspirowałam się latami siedemdziesiątymi i wewnętrzna potrzebą odejścia od prostych, ostrych krawędzi i minimalistycznych form.

Stoliki kawowe z Narąbane świetnie wpasują się do kolorowych wnętrz w stylu maximalist, a we wnętrzach minimalistycznych dodadzą powiewu świeżości i odrobiny szaleństwa. Jeśli wybierzesz bardziej tradycyjne odcienie, stoliczki będą świetnie wyglądać nawet w salonie Twojej babci! 

Narąbane stoliki mogą być rownież używane jako stoliczki nocne, czy jako podium, by wyeksponować Twoją ulubioną sztukę. Ich możliwości są ograniczone jedynie przez Twoją wyobraźnię (no i instrukcje obsługi, czy trwałości surowców, ale nie no, poza tym – tylko Twoja wyobraźnia).

zdjęcie przedstawia różowy stolik kawowy Kleks marki Narąbane. Na stoliku znajduje się wazon z suszonymi kwiatami oraz dwa kryształowe kieliszki. Po lewej stronie widać dłoń nalewającą ze szklanej butelki brązowo-brokatowy płyn do jednego z kieliszków. Stolik stoi na drewnianej podłodze, w tle są białe kotary.
Naprute
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.